Hej, słuchajcie. Jako świnka , czyli osoba z nadwagą, postanowiłam wziąć się za siebie i zacząć się odchudzać. Wiadomo, że sama dieta i suplementy nie pomogą, trzeba się też ruszać. No i właśnie zaczęłam - zapisałam się na siatkówkę (raz w tygodniu, 1.5 godz), poza tym próbuję joggingu... ale mam straszne zakwasy! W związku z tym pytanie: przerwać trening czy walczyć ze sobą i się skatować? Czy pomogą jakieś witaminki, a jeśli tak, to jakie? Pozdrawiam
Zakwasy to nic innego jak kwas mlekowy w mięśniach. Kwas mlekowy wywoloje wiele uszkodzeń. Badania wykazują że uszkodzenia mogą pojawić się tuż po ustaniu obciążenia, ale narastają, osiągając swój szczytowy punkt po upływie od jednego do trzech dni. Goją się dopiero po tygodniu, a pełna regeneracja następuje po dziesięciu dniach. Opisane uszkodzenia prowadzą do tzw. reakcji wtórnych, przejawiających się jako wrażliwość na ucisk, obrzęki, napięcia, sztywność, osłabienie, stany zapalne.
Aby niebolało należy zmniejszyć intensywności ćwiczeń oraz wykonywać inne niż te które wywołały zakwasy. Generalnie dobrze jest sporzywac glutaminę ale to robią głównie kulturyści.
Skłonności do zakwasów znikają po pewnym czasie, im bardziej zawansowani jesteśmy w ćwiczeniach tym miej mamy zakwasów
Główna zasada to rozgrzewka przed treningiem.
Dziękuję za odpowiedź! Czyli muszę trochę obniżyć poprzeczkę... No i dobrze.
A tak właściwie, co to jest glutamina? Czy nie ma jakichś naturalnych produktów, które pomogłyby pozbyć się zakwasów? Pozdrawiam.
turtus Pomogła: 1 raz Dołączyła: 15 Gru 2005 Posty: 154
Wysłany: 2005-12-15, 15:44
Zacznij biegać np. po 10 minut a resztę czasu szybkim marszem. Stopniowo zwiększaj czas biegu np. postanów sobie, że co drugi dzień zwiększasz czas o minutę. Brzmi to smiesznie, ale pomyśl biegając tak codziennie za miesiąc myślę, że bez problemu dawałabys sobie radę z pół godzinnym biegiem. A za rok to wogóle Pamietaj też żeby starać się nie doprowadzić do zakwasów, bo niejednego początkującego zniechęciły do sportu.
[ Dodano: 2005-12-15, 15:48 ]
Hmm i zapomniałam jeszcze o jednym. Moim sposobem na zakwasy jest poprostu rozbić je Gdy rozgrzeję mięśnie na treningu ból stosunkowo zmniejsza się. Na początku jest to dość bolesne, ale gdy ruszy machina to nic nie czuję.
_________________ Haha dziękuje ;P czasami taka wiadomość potrafi sprawić, że dzień wygląda jakoś ładniej.
baziary [Usunięty]
Wysłany: 2005-12-15, 16:04
KTO MI POWIE JAKIE NAJLEPIEJ ĆWICZENIA STOSOWAĆ NA MIĘŚNIE BRZUCHA,BO TU JEST NAJWIĘCEJ DO ZRZUCENIA BO TO ŻE JAKIEŚ TRADYCYJNE"BRZYSZKI"TO WIEM ALE POZA TYM NIE MAM POJĘCIA ODNOŚNIE TYPOWYCH ĆWICZEŃ NA MIĘŚNIE BRZUCHA.KTOŚ PODPOWIE?
Paco [Usunięty]
Wysłany: 2005-12-16, 20:50
supler napisał/a:
swój szczytowy punkt po upływie od jednego do trzech dni. Goją się dopiero po tygodniu, a pełna regeneracja następuje po dziesięciu dniach
to zalezy od ilosci kwasu mlekowego, jak jest mniej kwasu i uszkodzen to szybciej najczesciej bywają takei zakwasy ze 1-2 dni są a potem zniakają
najlepsza rzecz aby zapobiec: rozciagac meisnei trenwoane na treningu
cwiczenai aneronbowe w tym an brzuch nie spalają tluszczu, a ksztaltują miesnie
baziary [Usunięty]
Wysłany: 2005-12-16, 20:56
no to skoro ćwiczenia aerobowe nie spalają tłuszczu tylko kształtują mięsnie brzucha to czy są jakieś spalające tkankę tłuszczową na brzuchu i jeśli są to niech ktoś mi podpowie jakie!?i od czego zalezy ilość kwasu mlekowego przy zakwasach!
no to skoro ćwiczenia aerobowe nie spalają tłuszczu tylko kształtują mięsnie brzucha to czy są jakieś spalające tkankę tłuszczową na brzuchu i jeśli są to niech ktoś mi podpowie jakie!?i od czego zalezy ilość kwasu mlekowego przy zakwasach!
Baziary, przy tym, co napisał Paco jest oczko, więc można to chyba inaczej odczytać...
Hmm... spalanie tkanki tłuszczowej i kształtowanie mięśni brzucha... Widzę tu coś jakby znak równości...
gdy po dlugiej przerwie znow zaczelam cwiczyc tez mialam zakwasy. trwaly one przez 3 dni pierwsze treninigi nie byly przyjemne jednak pomino bolu nadal cwiczyczylam i zakwasy zniknely:)
Na zakwasy najlepsza jest gorąca kompiel i piwko przechodzi idealnie ale skoro się odchudzacie piwko oddpada!! Ale 2-3 dni przerwy i zakwasy znikają moim zdaniem obniżanie poprzeczki to głupoto po co się cofać jak masz tkai zamiar ze ciągle zmniejszac poprzeczke to od razu lepiej zrezygnuj lepij trzymaj forme i treningi zwiększaj w miare możliwości!! Powodzenia!! Najlepsz;ą obroną jest atak;] na zakwasy też;]
_________________ Ze sprzętem nie jesteś dla nikogo wzorem jeżeli walczysz rób to z HONOREM!!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum