Słuchajcie, mam mały problem w związku z dietą. Otóż, jak napisałam w tytule, nie mogę żyć bez mięsa. Wszelkie próby niejedzenia mięsa spełzają na niczym. To już się robi dość poważne, bo jak nie zjem w ciągu dnia kanapki z wędliną i czegoś z mięsem na obiad, nie mam siły i nic mi się nie chce. Kurczę, co z tym fantem zrobić? Aha, kotleciki sojowe nie wchodzą w grę. Pozdro.
turtus Pomogła: 1 raz Dołączyła: 15 Gru 2005 Posty: 154
Wysłany: 2005-12-17, 14:22
Powinnaś jeść mięso- jest ono świetnym źródłem białka, a wiadomo białko ma funkcję budulcową. Powiem ci to samo co stwierdził mój lekarz "przedewszystkim ograniczyć węglowodany !" Tak naprawdę to one są problemem a nie mięso. Bo samego mięsa raczej nie jadamy. zawsze do tego jest jakiś chleb czy ziemniaki. Zresztą jestesmy urodzonymi mięsożercami więc dopuśćmy do głosu naszą dziką naturę
_________________ Haha dziękuje ;P czasami taka wiadomość potrafi sprawić, że dzień wygląda jakoś ładniej.
baziary [Usunięty]
Wysłany: 2005-12-17, 15:04
ja też lubię mięsko ,ale ja mam troszkę inny problem ja muszę jeść chleb biały -ciemne pieczywo nie wchodzi w grę!Jak mam na obiad zupkę to muszę zjeść jeszcze pożądną kromkę chleba z dodatkiem oczywiście i grubo nasmarowanym masłem:P.Słyszałam że chlebek biały to troszkę tuczy.to jest problem bo jak tu nie jeść chleba.:O
Naprawdę lubisz mięsko i nie mozesz bez niego żyć.??? Mam pytanko nie złosliwe ale z radą.... smakuje Ci gotowane mięso bez przypraw??? A ktlecik bez panierki np. soli, pieprzu, jajka i bułeczki; albo może mięso bez sosu???. Moim zdaniem - przekonałam sie, ze nie mięso nam smakuje ale własnie to w czym ono pływa - panierka, sos, wywar. A to niestety te dodatki paskudnie nas tuczą. No cóż tu się wymądrzam - a sama mam słabość - dobre pieczywko to moja KLĘSKA.
[ Dodano: 2005-12-18, 02:07 ]
I jeszcze jedno - wymyślono - Suplement VitalForm, który zawiera naturalny ekstrakt z nasion fasoli, powodujący, że kalorie ze spożywanych posiłków skrobiowych są częściowo neutralizowane. Czy jest skuteczny i wart ceny należałoby sprawdzić. A może ktoś z was juz go uzywał???
_________________ bea
turtus Pomogła: 1 raz Dołączyła: 15 Gru 2005 Posty: 154
Wysłany: 2005-12-18, 02:17
Ja lubię mięso nawet bez sosów i przypraw. Mniach najlepiej tak 2 godziny przed treningiem pokrzepić się mięsem Mogę je jeść nawet bez dodatków typu chleb czy ziemniaki. Ciekawe czy to prawda, że ludzie jedzący dużo mięsa są bardziej agresywni ?;)
_________________ Haha dziękuje ;P czasami taka wiadomość potrafi sprawić, że dzień wygląda jakoś ładniej.
Pomógł: 10 razy Dołączył: 14 Gru 2005 Posty: 749 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-12-18, 03:14
bea napisał/a:
Suplement VitalForm
o wlasnie to o to mi chodzilo ale neistety same kaloriew ze skrobi to nie wszystko i tak z grobsza to rezultaty nie beda wielkie
lepiej qpic HOODIA MAX - wyciag z czegos co jest nazywane kaktusem chooc jest tylko do niego podobne
Z przyprawami i bez smakuje mi kurczak. Mogłabym jeść codziennie! I tu nie chodzi tylko o smak, chodzi o funkcjonowanie organizmu. Mój organizm DOMAGA się mięsa/wędlin, bo inaczej nie mam na nic siły.
baziary [Usunięty]
Wysłany: 2005-12-18, 17:50
Ja także muszę zjeśc codziennie chociaż kawałek wędliny ,ale miesa bez przypraw i panierek itp nie lubię:P.Więc to jest najgorsze te panierki,sosy,ziemniaki z tłuszczykiem i te kotlety kapiące od tłuszczu -dzięki temu też rośnie nam tu i ówdzie-ale cóż jak to smaczniutkie
No, smaczniutkie, ale lepiej z tego zrezygnować. Mnie udało się zrezygnować z ziemniaków - i cieszę się, bo miałam po nich uczucie ciężkości. Najgorzej, kurczę, z tymi słodyczami. Pozdro.
Słodycze są O.K. ale najlepsze są chipsy-też bomba kaloryczna.Ja jak widzę jeto mi mało jęzor do ....nie ucieknie.I powiem wam,że chyba nie umiem się oprzeć zeby nie zjeść-normalnie jestem chyba uzależniona.;)
Baziary ile ty masz wzrostu??? Bo wagowo sie upodobniamy. To tak poza tematem. Na szczęście do chipsów mnie nie ciagnie i słodyczy też. I co z tego - i tak nie moge zeszczupleć - czym inyym nadrabiam. Jak widac każdy ma swoje przekleństwo. Ale walczę, walczę, walcze - bo juz kiedyś wazyłam - oj wstyd . I nie przestanę
Baziary tajemnica chipsow polega jak dla mnie na tym zeby nie zjesc pierwszego jak ja zjem jednego chipsa to juz czuje ten smak w ustach i juz sie nie powstrzymam na pewno przed nastepnymi, ale dopoki nie zjem pierwszego to jest luzik i mam bardzo silna wole
Moja zmora to słodycze, najgorzej jest teraz kiedy mam bardzo duzo nauki i wciąż kupuję sobie coś słodkiego pod pretekstem "żeby mój mózg sprawnie funkcjonował i się szybko uczył"..
Super Świnko nic się nie martw, ja mam dokładnie tak jak Ty i bez mięsa żyć nie mogę. Mięsko jest ok i ja zjadam podobnie jak Ty - rano kanapkę z mięskiem (najczęściej pierś z indyka) a na obiad kurczak lub inne mięsko obowiązkowo i chudnę lepiej zrezygnować z ziemniaków niż z mięsa.
3mam za Ciebie kciuki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum