Wysłany: 2006-02-28, 18:02 Ach ten wysiłek fizyczny
No dziś to się załamałam Dowiedziałam się, że wystarczą dwa dni przerwy w treningu by organizm zaczął "przypominać" sobie o konieczności gromadzenia zapasów w postaci tkanki tłuszczowej Okazuje się, że u osób, które zaprzestały regularnej aktywności fizycznej, komórki tłuszczowe na brzuchu zwiększają po dwóch dniach swój rozmiar o 19% Już po jednym dniu leniuchowania mateabolizm zaczyna zwalniać i pozwala na gromadzenie tłuszczu w komórkach. Przecież to straszne Doszłam do wniosku, że lepiej nie czytać takich dobijających artykułów
_________________ "najważniejsze to nauczyć się, że mniej może znaczyć więcej, że można jeść wszystko, byle z umiarem"
turtus Pomogła: 1 raz Dołączyła: 15 Gru 2005 Posty: 154
Wysłany: 2006-02-28, 22:04
Dół i dolina. Przez noge bedę miala conajmiej 2 tygodniową przerwę w aktywności. Mój brzuch obrośnie chyba w 100 %
_________________ Haha dziękuje ;P czasami taka wiadomość potrafi sprawić, że dzień wygląda jakoś ładniej.
a może podejdź do tego optymistycznie ja kiedy danego dnia jestem bardzo zmęczony staram sobie chociaz 30 minut spedzic na rowerze stacjonarnym i trenuje sobie takim wolnym tempem co równierz podnosi cisnienie krwi i ogólnie poprawia mi sie zawsze humor gdyby nie ten wysiłek fizyczny było by ze mną źle - sport stał się dla mnie w pewnym sesie podporą w życiu jestem wdzięczny za to że moge się tarzać po ziemi ze zmecznie w kałuzy potu , przychodze po treningu do domu zmęczony ale z optymizmem co trening wiekszym .
Wysłany: 2006-03-03, 10:58 Re: Ach ten wysiłek fizyczny
o rany, a gdzie to przeczytałaś? przecież to jakieś nieporozumienie! trzeba robić jakiś tydzień przerwy w treningu (na miesiąc), inaczej grożą nam kontuzje. wiem ze sprawdzonego źródła. no cóż, my kobitki i tak mamy tydzień z głowy... pozdro.
Przeczytałam w nowym SHAPE O tym interesującym fakcie poinformował jakiś dr David Kemp z University of Missouri. Jest też rada co zrobić, jeśli zależy nam na szczupłym brzuchu i ładnej sylwetce: "ćwicz regularnie, robiąc przerwy nie dłuższe niż jeden dzień. W dni, w które nie masz czasu na trening, dr Kemp radzi chociaż 30-minutowy marsz."
_________________ "najważniejsze to nauczyć się, że mniej może znaczyć więcej, że można jeść wszystko, byle z umiarem"
turtus Pomogła: 1 raz Dołączyła: 15 Gru 2005 Posty: 154
Wysłany: 2006-03-03, 20:18
No własnie zabrakło mi optymizmu, bo gdy nie mozna robic tego co sie lubi i w czym sie czuje dobrym to jakos trudno wykrzesac z siebie radosc. bylam dzisiaj u lekarza, i powiedzial, ze najwyzej moge chodzic na basen ( i nie plywac żabką). Dobre i to, chociaż czuję, że basen znudzimi się jeśli będę chodzić częściej niż 2 razy w tygodniu. A tak marzyło mi się pobiegać gdy wiosna się zacznie, a tu juz zielono zaczyna się robić. Tak wyjść na długi spacer, pobić kogoś, fuck ale dzisiaj jestem zła, myślałam, że się poryczę po wyjściu od lekarza. Chyba z nudów zamiast sportu znajdę inną pasję- odchudzanie. Będę obsesjnie się odchudzać
_________________ Haha dziękuje ;P czasami taka wiadomość potrafi sprawić, że dzień wygląda jakoś ładniej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum