Pomógł: 10 razy Dołączył: 14 Gru 2005 Posty: 749 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-06, 12:51
1. jesli to diesel to silniki diesla sa tak wytrzymela ze o silnik by m sie nie martwil
2. nadwozie - korozja raczej nei wystapi bo to nie te czasy
3. serwisowanie - oleje itp zawsze trzeba wymieniac
4. duperele zawsze beda sie psuc niewazne od marki
No! I o to mi chodziło! Zeby jakis facet ( bo to niby oni sie znaja) potwierdził, ze to dobry wybór! Bo ten samochod jest ...genialny!!!Jak pocisnie sie mocniej gazu odpala się spężarka i normalnie wciska w fotel!! Aaa, mam jeszcze jedno pytanko!Czy to prawda, że jak sie czesto uzywa tej sprezarki to przed wyleczeniem silnika nalezy go troche przytrzymac na jałowym biegu???? Bo troche mi sie to nielogiczne wydaje....
Pomógł: 10 razy Dołączył: 14 Gru 2005 Posty: 749 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-08, 12:15
sprezarka jest zasilana z gazow wylotowych silnika (tak obrazowo)
niema praktycznie mozliwosci zeby nie blo ona uzywana podczas jazdy choc dziala dopiero przy wyzszych obrotach.
sprezarka to turbina ktora jest smarowana z oleju sinika tylko wtedy gdy silnik pracoje - jak nie pracoje to nie jest smarowana
dlatego wlasnie po ostrej jezdzie nalezy odczekac okolo minuty (az turbinka przestanie sie krecic wlasnym pedem) zeby nie odciac smarowania i nie doprowadzic do zatarcia turbiny
w rzeczywistosci wyglada to tak - jak sie jezdi jak czlowiek i nie szaleje mozna odrazu zgasic samochod a jesli sie ostro przyspiesza hamoje i wdepie gaz do podlogi (praktycznie cala droge) to wtedy trzseba odczekac minute
ja w swoim robie tak ze ostatni kilometr do domu jade spokojnie a juz po samych uliczkach osiedlowych nie dodaje praktycznie gazu - wtedy mozna odrazu wylaczyc silnik i sie niec nie stanie
O! To dobre!Nie szalec na dojeździe do domku! ja mam nadzieje, że mi przejdzie to szaleństwo tym samochodem bo teraz to normalnie nie moge zdjac nogi z gazu!! Zakochana jestem w tym samochodzie.......
A to to akurat wiem, bo miałam mazde diesla tyle lat i z tym samochodem sie nic nie działo! Tylko teraz musze jej zrobić blacharkę bo ją troche rdza zjada...
Ale silnik? Ciągle jak nowy!!
Pomógł: 10 razy Dołączył: 14 Gru 2005 Posty: 749 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2006-11-11, 08:51
polecam zaopatrzyc sie na zime w taki specyfik do dolewania do paliwa - samochod latwiej odpala - chyba ze masz garaz to raczej nie bedzie problemu ale rok temu jak byl mroz nie mozna bylo nigdzie qpic wiec nie raz autobusem smigalem albo po ludziach dzwonilem
Hmmm...ale do nowego auta tez powinno się takie cóś dolewać?
Bo mazde to akurat w garażu miałam a teraz w końcu wyprowadziłam sie od rodziców wiec i garazu nie mam... Więc? Do nowego auta tez trzeba dolewac?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum