Wysłany: 2006-02-21, 17:01 Ratunku cały czas coś jem!!!
Dziewczyny! Czy ma któraś z Was podobny problem!? Cały czas cos podjadam,wiecznie chce mi sie jeść,nawet gdy jestem juz najedzona,dalej mam ochote coś przegryźć. Cały czas myśle o jedzeniu. Potem obwiniam się i każdego wieczora obiecuje sobie ze nastepny dzien bedzie inny. Ale sobie z tym nie radze, czy można być u zależnionym od jedzenia?? Mam juz 6 kg nadwagi (zawsze miałam kilka kilo wiecej) ale boję sie że wiecej przytyje przez to ze ciagle jem. Może któraś z Was miała podobny problem,jeśli tak to proszę o jakąs rade,może uporałyście sie z tym jakos??? Będe wdzięczna za jakiekolwiek odpowiedzi.
och bunia to problem ogromny,ja też tak mam.Cały tydzień wytrzymałam na diecie,schudłam 1,5kg,a w tym tygodniu już klapa,myślę tylko o jedzeniu,najgorzej jest wieczorem.Jeszcze ten Tłusty Czwartek po drodze i urodziny mojego męża.Oczywiście znowu nic nie schudnę Kurcze tak sobie teraz myślę,że to dzięki Thermalowi nie chciało mi się jeść,A teraz brak kasy na coś w zastępstwie.I jak tu zmienić swoje złe nawyki żywieniowe na stałe?
Wydaję mi się chyba że za dużo czasu spędzasz lub spędzałaś w domku... Jak człowiek siedzi w domu i się nudzi to zaczyna podjadać a potem już się do tego przyzwyczaja.. też tak miałam... co chwile byłam głodna.. a szczególnie późnym wieczorem... Myślę że powinnaś sobie znaleźć jakieś zajęcia w ciągu dnia kiedy nie będziesz miała możliwości do jedzenia i wtedy na pewno się odzwyczaisz od tak częstego podjadania.. (wszystko na moim przykładzie...) Ale nie wiem jaka dokładnie jest Twoja sytuacja więc mogę sie mylić...
_________________ "I don`t wanna die all alone... but now ya gone..." 2PAC
Dzięki dziewczyny za odpowiedz za moj post, myslałam że tylko ja tak mam. Moze rzeczywiście jest troche racji w tym że siedziałam duzo w domu i z nudów podjadałam (miałam ferie i nigdzie nie wyjeżdzałam) ale jak wytłumaczyc to że dalej mam ochote cąły czas coś jesć mimo że chodzę na 8 do szkoły,wracam koło 16.00 potem sie ucze,wychodze ze znajomymi. Mam różne zajęcia ale teraz jest tak że wszedzie mozna kupić cos do jedzenia . Może przesadzam ale zastanawiam sie czy to nie przypadkiem poczatki Bulimii, oczytałam sie o tym w necie i mam takie napady obżarstwa a potem sie obwiniam. Co prawda nie wymiotuje ani nic w tym stylu...ale sama nie wiem...
Wytłumaczyć to można właśnie tym.. że jak przez ferie ciągle podjadałaś to Twój organizm już się do tego przyzwyczaił i już wymagał takich a nie innych ilości.. ja też tak miałam... nawet jak zaczęłam wychodzić do szkoły czy gdzieś to mi się strasznie chciało jeść.. a jak już wrociłam do domku to zjadałam bardzo dużo.. ehhh :/ Po prostu musisz to przezwyciężyć jakoś powstrzymywać się to wtedy organizm znów się przyzwyczai do normalnych ilości jedzenia... tak było w moim przypadku.
_________________ "I don`t wanna die all alone... but now ya gone..." 2PAC
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum