Ostatnio dostałam na pocztę reklamę jakiegoś nowego specyfiku,który nazywa się Hoodia max.Wiem,że ma to cos wspolnego z tym kaktusem o ktorym, dużo mówili swego czasu w TV.Znalazłam go w ofercie sklepu internetowego,opis jest dość interesujący,ale ciekawa jestem co o nim sądzi supler?A może ktoś już go używał?
Pomógł: 10 razy Dołączył: 14 Gru 2005 Posty: 738 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-12-18, 03:34
Zasada prosta - zanim nie spróbujesz - nie oceniaj
Ja niestety tego nie brałem ale.....ludzie biorą i mówią ze działa
Przytoczę tu coś od osoby która brała HOODIA MAX (choć nie pisze co to było)
Cytat:
...Tak jakby te pastylki miały jakiś efekt. Co dla mnie samego jest
zaskoczeniem--nie wierzę w cudowne leki, proszki, nakłuwania etc. Nie wiem czy
to efekt placebo--jeśli tak to dość niezwykły, bo w pewnych aspektach
nieoczekiwany. Ale do rzeczy. Po kolei.
Jestem dużym facetem w wieku prawie średnim. Duży to ja byłem dziesięć lat
temu. Teraz wyglądam jak Soprano. Pracuję w Warszawie. Dobrze zarabiam. Żona ,
dziecko, dom. Za dużo piję--whisky i czerwone wino, latem dodatkowo piwo i
białe wino. Lubię zjeść. Mało zdrowego ruchu. Słowem skapcaniałem--także w
innych sferach życia.
Raz na jakiś czas podejmuję desperackie próby zmiany stylu życia. Dieta i
strata kilogramów ma być pierwszym etapem. Robiłem już dwutygodniową głodówkę
(tylko woda), Atkinsa, Montignaca, Kopenhaską--wszystko o kant...
Po zakończeniu diety i stracie 10 kg wszystko wraca do "normy".
Parę tygodni temu postanowiłem spróbować jeszcze raz. Na początek poszukałem w
sieci środków na tłumienie apetytu (apetite supressants). Nie mogę brać
niczego z efedryną. Zostały "ziółka". A wśród nich najciekawszy sukulent
hoodia gordonii.
NB: NIE BĘDĘ TU PODAWAŁ ANI NAZW, ANI ADRESÓW INTERNETOWYCH. NIE HANDLUJĘ
NICZYM. CHCECIE WIEDZY TO ZGOOGLUJCIE HOODIA GORDONII.
Najciekawszy, bo są reportaże BBC i CBS, gdzie dziennikarze na pustyni Kalahar
faktycznie doświadczali tego co buszmeni wiedzą od tysięcy lat: ten sukulent
skutecznie gasi głód i pragnienie. Są poważne firmy farmaceutyczne
zaangażowane w badania. I jest kilka firm z RPA i USA, które nie czekając na
ostateczne wyniki badań (7-10 lat) już wypuściły na rynek pastylki ze
sproszkowaną hoodią. Zbadałem jeszcze wiarygodność dostawców. Uwaga! tylko 6
marek z kilkudziesięciu dostępnych faktycznie ma składnik hoodia--reszta to
oszustwo (badania chromatografem gazowym przez renomowane niezależne
laboratorium).
Zamówiłem jedną z czołowych wiarygodnych marek. Przyszło tydzień temu.
Zaczałem brać po trzy piguły (całkiem spore) dziennie rozgryzając przed
posiłkiem i zapijając szklanką wody.
Oczywiście główne pytanie to:
Zakładając nawet, że Hoodia zerwana i skonsumowana na pystyni Kalahari działa,
to czy działa w postaci sproszkowanej? Jaka jest faktyczna dawka czynnika
działającego? Czy zmienia się on w zależnosci od egzemplarza/partii rośliny?
Otóż...
Jeśli to placebo, to ciekawe. Po pierwsze łaknienie mam na pewno mniejsze.
Zjadam połowiczne porcje tego co przedtem. Nie pożądam słodyczy. Nie ciągnie
mnie do alkoholu. Jestem senny o 9 wieczorem.
Teraz już muszę iść do roboty, dokończę jak wrócę-- ze szczegółami. No i muszę
kupić nową wagę. Dziś rano stanąłem po tygodniu hoodii--i wynik nie jest
prawdopodobny.
to mówi samo za siebie wiec chyba działa....
i tak patrząc na skład to jest tam tylko Hoodia Gordoni i celuloza oraz sterynian magnezu
sterynian i celuloza raczej nas nie odchudza bo to substancje z ktorych sie robi kapsy itp wiec zostaje Hoodia Gordoni
Jesli założyć że Hoodia Gordoni - ten niby kaktus - ma takie właściwości jak piszą to działa jak najbardziej
Czym jest Hoodia Max?
Hoodia Max to preparat, który w łatwy i bezpieczny sposób obniża łaknienie, co ułatwia ograniczenie spożycia kalorii w codziennej diecie. Ujemny bilans energetyczny korzystnie wpływa na szybkie obniżenie wagi ciała oraz redukcję tkanki tłuszczowej. Hoodia Max zawiera w swoim składzie wyciąg z kaktusa Hoodia Gordonii, której cudowne właściwości blokowania uczucia głodu odkryli podróżnicy przemierzający pustynię Kalahari. Miąższ tego kaktusa spożywano podczas długich i męczących wypraw, kiedy wyczerpywały się zapasy żywności. Pozwalało to kontynuować wielodniowe podróże bez uczucia zmęczenia i głodu. Po wieloletnich klinicznych badań odkryto w tej roślinie nieznaną do tej pory cząstkę (P57), która posiada właściwości informowania komórek nerwowych w mózgu o stanie sytości. Powoduje to bez żadnych skutków ubocznych obniżenie apetytu, co korzystnie wpływa na zwiększenie udziału tłuszczy zapasowych w procesach energetycznych organizmu. Niewiarygodną skuteczność preparatu udowodniono podczas licznych klinicznych testów i badań. U ludzi, którym obniżano rację kaloryczne o ponad 1000 kalorii, (czyli o połowę dziennego zapotrzebowania) i zastosowali Hoodię Max zauważono stały ubytek wagi od 0,7- 1,2 kg w ciągu tygodnia bez jakiegokolwiek pojawiania się stanów rozdrażnienia czy depresji często spowodowanych ograniczeniem dostarczanych kalorii.
Jak stosować Hoodia Max?
Stosować 1-2 kapsułki 1-2 razy dziennie przynajmniej 45 minut przed planowanym posiłkiem. Preparat popić około 250ml wody.
Suplementy diety nie mogą być stosowane jako zamiennik zróżnicowanej diety.
Uwaga!!!
Preparat nie jest przeznaczony dla dzieci, kobiet w ciąży oraz karmiących.
to moze byc dobre na przerwy w cyklach Thermal Pro
wiadomo ze gdy sie przestanie brac Thermala to laknienie moze sie zwiekszyc a to na to nie pozwoli
do tego kojazy mi sie Hoodia z kowbojami ktory kroili sobie kaktusa i pili z niego oraz jedli moze to byla Hoodia ie chcialo im sie jesc po niej i byli "najedzeni" :D
Dzięki za wyczerpującą odpowiedź Po tym co przeczytałam z pewnością wypróbuję hoodia max na sobie Cena jest dość przystępna.No ale zacznę brać jak skończy mi sie Thermal (czego się do tej pory bałam)To będzie juz w styczniu.
Supler powiedz proszę czy po skończeniu Thermala można brać bez przeszkód Hoodia max chodzi mi o tę przerwę miesięczną od Thermala, a następnie wrócić do Thermala bez dnia przerwy. Czy może jednak odczekać kilka dni? Co ty na to?
Bardzo ciekawy jest ten środek brak łakniennia to mozę być to czego szukam ale ten preparacik dopiero zakupie w kwietniu bo trzeba będzie zżucić pare kg do wakacji a możesz podać supler jeszcze cene bo chyba jej nie ma!! Ciekawe czy lidzie chudną po tygodniu tyle ile jest napisane??;]!!
_________________ Ze sprzętem nie jesteś dla nikogo wzorem jeżeli walczysz rób to z HONOREM!!
Hoodia" to roślina występująca w pustynnych rejonach Afryki Południowej. Stosowana przez tysiące lat przez wędrownych buszmenów.
"Hoodia" tłumi apetyt i zwiększa poziom energii. Kontrolując apetyt użytkownicy są w stanie stracić zbędne kilogramy w bezpieczny sposób i bez uszczerbku na zdrowiu.
W ostatnim czasie "Hoodia" stała się bardzo popularną substancją. Dlaczego?
Hoodia Gordonii jest soczystą, przypominającą kaktus, rośliną występującą w pustynnych rejonach Południowej Afryki (Namibia, Angola, Botswana). Przez tysiące lat buszmeni z pustyni Kalahari używali Hoodię w celu złagodzenia głodu i pragnienia, podczas długich wypraw na pustyni.
Mechanizm powodujący uczucie sytości u człowieka wykorzystuje cząsteczkę znaną jako P57, która redukuje ilość przyjmowanego jedzenia w okresie 24 godzin o 40 do 60% jednocześnie zwiększając zawartość ATP w podwzgórzu. Hoodia naśladuje glukozę 10000! razy skuteczniej niż sama glukoza, szybko tłumiąc głód u osób stosujących, sprawiając, że komórki nerwowe wysyłają sygnały do mózgu "jak gdybyś był już najedzony" pomimo, że nic nie jadłeś.
Większość dzisiejszych diet jest nieskuteczna z powodu spożywania zbyt dużej ilości kalorii. Tym samym, kontrolowanie prawdziwej przyczyny niepowodzeń wszystkich diet, jakim jest apetyt, ma ogromne znaczenie przy redukcji wagi ciała.
Wstępne badania nad "Hoodią" wskazują do 1000 kalorii mniejsze spożycie jedzenia jednocześnie nie powodując żadnych niepożądanych skutków ubocznych.
Początkowo znana jedynie mieszkańcom Pustyni Kalahari, Hoodia Gordonii zdobyła światowe uznanie po tym jak sprawdziła się w walce przeciwko zbędnym kilogramom w USA.
Hoodia pomaga również utrzymywać stan czujności bez uczucia roztrzęsienia towarzyszącego innym podobnym substancjom, m.in. efedrynie.
MUSZĘ TO MIEĆ
Ulli [Usunięty]
Wysłany: 2006-01-27, 12:17
No gratuluje wykonanej roboty!!!,to jest,co ja wczoraj na interii studiowalam,BRAWO!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum